Znalezienie skutecznej pomocy psychoterapeuty. Czym się kierować szukając wsparcia w zakresie zdrowia psychicznego?

Osoba korzystająca pierwszy raz z pomocy psychologicznej w tym z psychoterapii, kieruje się przede wszystkim potrzebą uzyskania ulgi w problemie, z którym przychodzi. Może nie mieć pełnej orientacji w odróżnieniu usług wysoko wykwalifikowanych specjalistów zajmujących się zdrowiem psychicznym (np. psychoterapeutów różnych modalności, jak choćby psychoterapeuty ISTDP lub psychodynamicznego) od usług, które psychoterapię przypominają z nazwy, za to często brzmią bardziej spektakularnie.
Media, z których korzystamy trzymając w dłoni telefon wyróżniają te usługi – deklaratywnie tylko związane z pomocą psychologiczną – które są „klikalne”, a nie koniecznie skuteczne. Nie mówiąc już o potwierdzających te „klikalne” usługi badaniach – ich po prostu często brak. To najprostszy przepis na bańkę informacyjną. Wewnątrz tej bańki pacjenci maja znikomą możliwość weryfikacji oferty dobrej psychoterapii (lub innych form pomocy wspierających zdrowie psychiczne), która pomogłaby odróżnić wykwalifikowanych w wieloletnim procesie nauki psychoterapeutów i innych specjalistów – od osób niewykwalifikowanych. Efekt jest taki, że straumatyzowany pacjent w poważnym kryzysie psychicznym może trafić do kogoś, kto ukończył trzy miesięczny kurs! Zatem, wirująca w tempie scrollowania bańka dezinformacji promuje iluzjonistów od psychiki. Proces ten naraża osoby naprawdę szukające pomocy i negatywnie wpływa na ich kondycję psychiczną.
Wykwalifikowani psychoterapeuci od egzaminu rekrutacyjnego do szkoły psychoterapii (specjalistycznego szkolenia podyplomowego, do którego można przystąpić spełniając określone warunki i przechodząc przez proces rekrutacji) uczą się, jak pomagać osobom doświadczającym najcięższych kryzysów psychicznych. Z tego powodu wymagania szkoły wobec przyszłych psychoterapeutów zazwyczaj są i powinny być wysokie. Wykwalifikowany psychoterapeuta powinien zatem ukończyć wieloletnią naukę w jednej z renomowanych szkół posiadających atest lub rekomendacje Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego, Polskie Towarzystwa Psychologicznego, a także należącej do międzynarodowych stowarzyszeń np. European Confederation of Psychoanalitic Psychotherapy i innych. Ważnym wymaganiem dla psychoterapeuty stawianym przez szkołę jest długoterminowa psychoterapia własna. Ponadto osoby zajmujące się zdrowiem psychicznym uczestniczą w grupach terapeutycznych oraz interpersonalnych wspierających proces uczenia się zawodu. Warunkiem ukończenia nauki powinien być również staż w szpitalu psychiatrycznym oraz poddawanie własnej pracy z pacjentami superwizji. Wielu psychoterapeutów nie kończy nauki po czterech lub pięciu latach szkolenia podyplomowego, zaczyna specjalizację w ramach kilkuletnich programów np: studium psychoterapii grupowej lub szkoleń z zakresu terapii par i rodzin. Psychoterapeuci specjalizują się również podczas tzw. szkoleń zaawansowanych, to znaczy trwającej kilka lat nauki którą można rozpocząć najczęściej dopiero po ukończeniu szkolenia podstawowego. Taka specjalizacja dotyczy wybranych sposobów leczenia pacjentów.
Decyzje pacjentów poszukujących pomocy psychologicznej, które przecież wpływają diametralnie na ich życie i zdrowie psychiczne są ograniczone przez utrudniony dostęp do rzetelnych informacji na temat psychoterapii.
Odpowiedzialna za ten proces jest kultura mediów internetowych, w której niemal wszyscy jesteśmy zanurzeni po uszy. Media te przypisują autorytet każdej wypowiedzi, która się sprzeda. Wartością jest więc informacja chwytliwa, łatwo przyswajalna, która się szybko rozniesie i zrobi zasięgi, a nie zawsze ta rzetelna. Im bardziej jesteśmy w tym procesie zanurzeni, tym mamy mniejszą możliwość skutecznej weryfikacji rzeczywistości. Na codzień skłonni jesteśmy polegać przecież na tym, w czym jesteśmy zanurzeni i co jest na wyciągnięcie ręki. To stało się „powietrzem, którym oddychamy”.
Zatem to my sami jesteśmy nosicielami tej „epidemii społecznej”. Wydaje się, że podstawą opisanego problemu jest sam sposób, w jaki dzisiaj człowiek traktuje swoją tożsamość. Mianowicie nie jest to już tożsamość istoty, dla której przyszłość, czyli fundamentalne „dokąd zmierzam?” zależy wciąż w jakimś stopniu od autorytetu „starszyzny”, czy w ogóle jakiegokolwiek autorytetu. Wszak, autorytety poświęcały swoją uwagę nauce i obserwacji. Poświęcały uwagę mozolnym i długotrwałym badaniom zajmującym się weryfikowaniem prawdy - czytaj; rzeczywistości - i odzieraniem tej prawdy z iluzji. Dzisiaj jednak, człowiek inaczej zdaje się traktować swoją tożsamość. Stał się istotą wymyślająca siebie samą i samorodnie widzącą wszystko - tylko, ewentualnie trzeba to odkryć w sobie. Istota taka nie ma ograniczeń innych, niż zdolność do dowolnego kreowania fantazji o sobie. Skłonna jest w w związku z tym do zrelatywizowania niemal wszystkiego. Nie jest to już zatem osoba posiadająca ograniczenia, oraz zależna od innych ludzi - tylko jakgdyby „wyzwolona”.
Opisany na początku tego artykułu problem dostępu do rzetelnej informacji w zakresie ochrony zdrowia psychicznego jest aktualnie poważnym wyzwaniem etycznym stojącym przed ustawodawcą i środowiskiem pracującym nad projektem ustawy o zawodzie psychoterapeuty. Przede wszystkim jednak, jest on bardzo poważnym wyzwaniem stojącym przed ustawodawcą i przyszłymi regulatorami treści internetowych.
P.W.
