Sojusz terapeutyczny- dobra psychoterapia. Jak rozpoznać efektywną psychoterapię?

Zasadniczą siłą leczącą w psychoterapii psychodynamicznej – oraz dobrej psychoterapii w ogóle, jest przymierze terapeutyczne między pacjentem a terapeutą, czyli sojusz. Pacjent przychodzi na sesje ze swoją nadzieją i potrzebą uzyskania pomocy, uczuciami do terapeuty, uczuciami przeniesionymi, wahaniami, lękiem i niepewnością. Dobry terapeuta powinien potrafić okazać pełne zrozumienie dla wszystkich tych uczuć, czasem umieć je po prostu przyjąć. Nie jest to jednak wystarczające. Destrukcyjna siła nieświadomych mechanizmów obronnych, kosztownych dla relacji pacjenta poza terapią ujawnia się także w relacji terapeutycznej. Psychoterapeuta nie może działać sam przeciwko tym mechanizmom. Efektywność terapii zależy od tego na ile pacjentowi i terapeucie uda się stworzyć osobisty związek ze sobą skupiony na świadomemu przeciwdziałaniu tym mechanizmom. Dlatego pierwszym krokiem w psychoterapii psychodynamicznej, a w szczególności w psychoterapii ISTDP (Intensive Short Term Dynamic Therapy) w zawiązaniu takiego sojuszu terapeutycznego jest koncentracja na identyfikacji wewnętrznego problemu pacjenta i uważna identyfikacja tego, co w życiu pacjenta jest niszczące. Nie odbywa się to jednostronnie. Dobra dla pacjenta psychoterapia nie polega na wskazywaniu problemu przez terapeutę – konieczne jest wspólne ustalenie i wola pacjenta, co do pokonania problemu.

Wiedzą o tym doświadczeni psychoterapeuci pracujący w różnych podejściach. Irvin D. Yalom w książce „Dar terapii”, pisze w ten sposób zwracając się do nowego pokolenia specjalistów zajmujących się zdrowie psychicznym:

„Jeśli masz jakieś wyraźne wrażenia, które zdają się istotne dla zasadniczych kwestii, z jakimi boryka się twój pacjent musisz wypracować sposoby przekazania tych obserwacji, tak by mógł je przyjąć. Przekonałem się, że pewne rzeczy warto zrobić na początku terapii. Po pierwsze , zawieram sojusz z pacjentem i proszę o pozwolenie przekazania mu moich obserwacji „tu i teraz”. Następnie wyjaśniam, iż obserwacje te są w istotny sposób związane z powodami, dla których pacjent podjął terapię.”

Dobra psychoterapia polega na przymierzu. Jest ono zawarte jeśli pacjent ma rzeczywiście wolę wspólnie z terapeutą przeciwstawić się mechanizmom, które do tej pory były nieświadome. Informacje o nich bywają, zresztą z różnych powodów trudne do przyjęcia. Irvin D. Yalom zwraca się do swojego pacjenta w następujący sposób:

„Ted zauważyłem, że nigdy nie patrzysz mi w oczy. Nie wiem oczywiście dlaczego unikasz mojego wzroku, ale zdaję sobie sprawę, że z tego powodu rozmawiam z tobą bardzo delikatnie, jakbyś był niezwykle kruchy. A to wrażenie kruchości z kolei skłania mnie abym bardzo ostrożnie dobierał wszystkie słowa. Jestem przekonany, że ta ostrożność przeszkadza mi być przy tobie spontanicznym i czuć się blisko. Czy to co mówię cię zaskakuje? A może już kiedyś to słyszałeś?

Ostatnie słowa terapeuty, odnoszą się do tego jak wzorzec zauważany w relacji terapeutycznej może występować w innych i jakie nieść za sobą koszty.

Skuteczna psychoterapia to nigdy nie jest terapia idealna – takiej w ogóle nie ma, zawsze popełniamy jakieś błędy. Natomiast pierwszym krokiem, aby psychoterapia mogła rzeczywiście pomóc jest dotarcie do nadziei na uzyskanie pomocy. Dobry terapeuta pomoże w tym pacjentowi poprzez uważną identyfikację poszczególnych obron (jak nie patrzenie w oczy w przykładzie) i wspólne zrozumienie ich funkcji. Pacjent nie będzie tym zainteresowany, jeśli spostrzeżenia te będą nieprecyzyjne, lub np. kierowane w sposób jednostronny, lub nie znoszący sprzeciwu. Dobra i efektywna psychoterapia psychodynamiczna, a w szczególności psychoterapia ISTDP opiera się na woli pacjenta i jego chęci powrotu do zdrowia. Wówczas psychoterapia jest naprawdę efektywna i pomocna.

P.W.